piątek, 12 czerwca 2015

Wyspy Nam Du

Archipelag wysepek Nam Du znajduje się na południowo - zachodniej cześci Wietnamu, niedaleko wysp Phu Quoc. Dostać się tu na największą wioskę -wyspę można speedboatem z portu Ha Tien lub Rach Gia.
Stąd możemy wynająć mniejsza łodź rybacką by wypłynąć w pobliskie niezaludnione wysepki.

Na Nam Du, oprócz Wielkiej Wioski Rybackiej, nie ma ludzi zamieszkałych na mniejszych wysepkach. Zatem wszystkie zaplecze, namioty, jedzenie i wodę trzeba samemu zabrać ze sobą. Krajobraz jest tutaj iście bajeczny jak na wyspie Robinsona. Dzikie plaże, rzędy romantycznych palmów kokosowych i zupełnie niezanieczyszczone, szmoaragdowe morze. Można wypożyczyc kamizelki i przyrządy do snorkeling od kapitana statku i wskoczyć w samą błękitno - przeźroczystą wodę i podziwiać kolorowe rafy koralowe z rybami o różnych kształtach lub po prostu zapuścić sieć na owoce morza z których potem zrobi się ucztę Barbecue na plaży.


Na miejscu nie ma żadnych hoteli czy restauracji, dlatego zdani jeśteśmy tylko na siebie jeśli chcemy tam pojechać i spędzić wakacj







Inside Saigon - rynek mieszkaniowy

Państwa w Azji nie należą do tak tanich, jakby się to mogło Polakom wydawać. To nie jest tak, że wszystko jest bardzo tanie lub prawie za darmo. Dziś postanowiłem pokazać 3 przykładowe mieszkania w różnych cenach.

1. Pokój z własną łazienką oraz małą kuchnią w dystrykcie 1. Za 280$ otrzymujemy w pełni umeblowany pokój z szafą, aneksem kuchennym, lodówką, klimatyzacją, telewizorem LCD 32". Wliczone codzienne sprzątanie, szybkie wifi, pranie, pomoc medyczna, rezerwacja biletów, usługi wizowe, 24/7 ochronę budynku.




2.  500$ pozwala na wynajęcie w pełni umeblowanego mieszkania 2-pokojowego w dystrykcie 5 z balkonem. 





3. Można jednak bez problemu wynająć 3 pokojowe mieszkanie w dystrykcie 7, za jedyne 1000$. 
3 pokoje, 3 łazienki, umeblowanie jak na zdjęciach, dostęp do basenu na terenie osiedla, kawiarnie, całodobowa ochrona, siłownia. 










Mapa dystryktów :) 

Pozdrawiam z Saigonu,
Marcin




wtorek, 9 czerwca 2015

“Jak nazywa się wietnamski Kowalski?”

Jeśli zapytać kogoś w Polsce jakie jest najpopularniejsze nazwisko w kraju, to zapewne większość z nas odpowie, że Kowalski. Prawie dobrze, bo Nowaków jest 30% więcej, a Wiśniewskich niewiele mniej. Wiedzieliście o tym?

Natomiast jeśli zadać to samo pytanie wietnamczykowi ( w odniesieniu do Wietnamu oczywiście J ) to z poprawną odpowiedzią nie będzie najmniejszego problemu i każdy bez zająknięcia odpowie Nguyen. Nazwisko Nguyen nosi według różnych danych około połowa wietnamczyków i nie znajdziemy innego dorównującego mu popularnością. Do jego popularności nazwiska w największym stopniu przyczyniła się Dynastia Nguyen, która od XIX wieku rządziła krajem. Po pierwsze nadawali oni nazwisko Nguyen wielu osobom, a po drugie rodziny noszące nazwiska popularne w czasach ich poprzedników i rywali bardzo licznie zmieniały nazwiska na Nguyen aby uniknąć ewentualnych represji. Aktualnie w każdej dziedzinie życia publicznego znajdziemy słynne osoby noszące to nazwisko, a dla przykładu możemy podać premiera Wietnamu Nguyen Tan Dung, czy nawet samego Ho Chi Minha, który urodzil sie jako Nguyen Sinh Con. W związku z liczbą osób noszących to nazwisko, Nguyenów znajdziemy na liście 10 najpopularniejszych nazwisk w innych krajach, takich jak chociażby Czechy czy Australia. Wg szacunków w Australii w ciągu najbliższej dekady Nguyen będzie najpopularniejszym





sobota, 6 czerwca 2015

Z pamiętnika nauczyciela

Pracując w szkołach publicznych, zarówno podstawówkach, jak i średnich z bliska obserwuję życie małych Wietnamczyków. Zaskakują duże 40-50 osobowe klasy. Wrażenie mogą robić zajęcia z w-f polegające na musztrowaniu dzieci lub rozkładaniu AK-47. Oczywistością są wentylatory oraz duże zbiorniki z wodą, przy czym każdy ma własny kubeczek. Pewnym ułatwieniem są obecne w większości klas duże telewizory LCD, często połączone z komputerem.
 Zdecydowanie jednak mnie zaskoczyła dyscyplina. Można sobie wyorazić, że w dużej klasie 40-stu osobowej 7-latków jest głośno. Wietnamscy nauczyciele różnie radzą sobie z dyscypliną. Częste jest stosowanie kar fizycznych, ustne besztanie. Jednak na mnie największe wrażenie zrobiła nauczycielka, która zarządzanie klasą miała w jednym palcu. Dosłownie!
Podczas gdy ja prowadziłem lekcje, ona zawsze siadywała na końcu klasy wypełniając swoje dzienniki. Gdy klasa stawała się głośna strzeła palcami, raz. Dzieci automatycznie siadały wyprostowane z jakimś nienaturalnym uśmiechem na twarzy. Przez 3-4 minuty potrafiły się we mnie wpatrywać nieco zdumionym wzrokiem. W połowie lekcji strzelała palcami 2 razy.
W tym momencie dzieci pokładają ręce pod głowę i rozpoczyna drzemkę na swoich biureczkach. Jak dla mnie, to mistrzostwo świata.





Mekong Delta Home Stay czyli wietnamska agroturystyka

Odpowiednikiem agroturystyki w Wientamie sa tzw „homestay” lub bardziej z polska „hołmsteje”. Pobyt u wietnamskiej rodziny to nie tylko wyjatkowa atrakcja, ale też możliwość poznania kraju od podszewski. Takiego prawdziwego wiejskiego Wietnamu. Perełką jest tu oczywiście Posiadłość Teścia w Tan Hoa – Tan Hoi powiat Cay Lai, prowincja Tien Giang. Wspaniała możliwość spędzenia wakacji poznania lokalnych klimatów bez nuty komercji, poprostu tak jak to jest naprawdę, ze wszystkimi wynikającymi z tego konsekwencjami.

Tym razem odwiedzili nas Paweł i Lidka. Na własnej skórze mogli wypróbować każdą z atrakcji. Na początku rajd przez wiejskie opłotki, mosty, drogi, drózki, groble....




....wspaniałe perspektywy pól ryżowych....


....chaszcze i zarośla...



...a na koniec wizyta na plantacji arbuzów. Tak tak, to akurat sezon na arbuzy i mieliśmy okazję podjechać na zbiory. Świeży arbuz do degustacji – bezcenny.



Nieodzowną częścią jest wizyta u jednego z lokalnych gospodarzy. W tej miejscowości każdy z nich jest moją bliższą lub dalszą rodziną co daje możliwość bardziej lużnej atmosfery. Ale też zobowiązuje do większego zaangażowania się. Wizyta w domu rozpoczyna się od zapalenia trociczków przy ołtarzu przodków....





....jeżeli to robisz to oznacza, że jesteś „swój”. Potem gościna na tarasie. Pora jest wczesna więc na stole pojawia się tylko herbata i bimber. Na zakąski przyjdzie jeszcze czas. W domu wuja zwanego „ONG HEO SEXI” czyli „Wuj od sexi świni” zawsze można liczyć na spontaniczną imprezę. Odkąd wuj przeszedł na emeryturę w wieku lat 80-ciu plus jest dostępny praktycznie o każdej porze dnia.
________________________________________________________________________________

Na koniec powrót do domu i wieczorna impreza. Najpierw piwo – dostawa na telefon – cała skrzynka zielonego „Saigon Special” to podstawa dobrej imprezy.


A dalej pojawiają się specjały kuchni mekońskiej: kociołek z owocami morza, wieprzowina w słodkim sosie kokosowym, szczur z grila, żaba curry, ryba z grzybami, smażone warzywa oraz masa świeżych i pachnących owoców.

_________________________________________________________________________________

A na koniec zasadzenie pamiątkowego drzewka w ogrodzie. Znaczy, że Paweł z Lidką pojawią się u nas ponownie.







One night in Vung Tau city

Go to Nguyen Thai Binh street , district 1 . Catch Hoa Mai Bus to go directly to Vung Tau city . It's just take about 2 hours and you here in Vung Tau .

At night you can walk around the beach to see the life style here . Seafood is fesh and delicious . They sell seafood around the beach so you can enjoy seafood and see the beach at night .