Odkrycia są różne. Sonda New Horizons przeleciała po długiej podróży obok Plutona przesyłając pierwsze wyraźne zdjęcia. Z kolei ja odkryłem, że w moi studenci lat: 23-27 nie mają zielonego pojcięcia i nigdy nie słyszeli o: The Beatles, Elvis Presley, Elton John, Led Zeppelin, Pink Floyd. W porządku, może przesadziłem pytając ich o Pink Floyd. Inna kwestia to Van Gogh, Da Vinci, Michał Anioł, Bach, Mozart, Ludwik Van Beethoven. Przeżyłem szok! Nadal nie mogę się otrząsnąć. Największe różnice kulturowe między Azją a Europą, to to te których nie widać na pierwszy rzut oka. To różnice w wiedzy ogólnej o świecie, o jego funkcjonowaniu, kulturze, nauce.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sajgon. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sajgon. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 16 lipca 2015
piątek, 12 czerwca 2015
Inside Saigon - rynek mieszkaniowy
Państwa w Azji nie należą do tak tanich, jakby się to mogło Polakom wydawać. To nie jest tak, że wszystko jest bardzo tanie lub prawie za darmo. Dziś postanowiłem pokazać 3 przykładowe mieszkania w różnych cenach.
1. Pokój z własną łazienką oraz małą kuchnią w dystrykcie 1. Za 280$ otrzymujemy w pełni umeblowany pokój z szafą, aneksem kuchennym, lodówką, klimatyzacją, telewizorem LCD 32". Wliczone codzienne sprzątanie, szybkie wifi, pranie, pomoc medyczna, rezerwacja biletów, usługi wizowe, 24/7 ochronę budynku.
1. Pokój z własną łazienką oraz małą kuchnią w dystrykcie 1. Za 280$ otrzymujemy w pełni umeblowany pokój z szafą, aneksem kuchennym, lodówką, klimatyzacją, telewizorem LCD 32". Wliczone codzienne sprzątanie, szybkie wifi, pranie, pomoc medyczna, rezerwacja biletów, usługi wizowe, 24/7 ochronę budynku.
2. 500$ pozwala na wynajęcie w pełni umeblowanego mieszkania 2-pokojowego w dystrykcie 5 z balkonem.
3. Można jednak bez problemu wynająć 3 pokojowe mieszkanie w dystrykcie 7, za jedyne 1000$.
3 pokoje, 3 łazienki, umeblowanie jak na zdjęciach, dostęp do basenu na terenie osiedla, kawiarnie, całodobowa ochrona, siłownia.
Mapa dystryktów :)
Pozdrawiam z Saigonu,
Marcin
sobota, 6 czerwca 2015
Z pamiętnika nauczyciela
Pracując w szkołach publicznych, zarówno podstawówkach, jak i średnich z bliska obserwuję życie małych Wietnamczyków. Zaskakują duże 40-50 osobowe klasy. Wrażenie mogą robić zajęcia z w-f polegające na musztrowaniu dzieci lub rozkładaniu AK-47. Oczywistością są wentylatory oraz duże zbiorniki z wodą, przy czym każdy ma własny kubeczek. Pewnym ułatwieniem są obecne w większości klas duże telewizory LCD, często połączone z komputerem.
Zdecydowanie jednak mnie zaskoczyła dyscyplina. Można sobie wyorazić, że w dużej klasie 40-stu osobowej 7-latków jest głośno. Wietnamscy nauczyciele różnie radzą sobie z dyscypliną. Częste jest stosowanie kar fizycznych, ustne besztanie. Jednak na mnie największe wrażenie zrobiła nauczycielka, która zarządzanie klasą miała w jednym palcu. Dosłownie!
Podczas gdy ja prowadziłem lekcje, ona zawsze siadywała na końcu klasy wypełniając swoje dzienniki. Gdy klasa stawała się głośna strzeła palcami, raz. Dzieci automatycznie siadały wyprostowane z jakimś nienaturalnym uśmiechem na twarzy. Przez 3-4 minuty potrafiły się we mnie wpatrywać nieco zdumionym wzrokiem. W połowie lekcji strzelała palcami 2 razy.
W tym momencie dzieci pokładają ręce pod głowę i rozpoczyna drzemkę na swoich biureczkach. Jak dla mnie, to mistrzostwo świata.
Zdecydowanie jednak mnie zaskoczyła dyscyplina. Można sobie wyorazić, że w dużej klasie 40-stu osobowej 7-latków jest głośno. Wietnamscy nauczyciele różnie radzą sobie z dyscypliną. Częste jest stosowanie kar fizycznych, ustne besztanie. Jednak na mnie największe wrażenie zrobiła nauczycielka, która zarządzanie klasą miała w jednym palcu. Dosłownie!
Podczas gdy ja prowadziłem lekcje, ona zawsze siadywała na końcu klasy wypełniając swoje dzienniki. Gdy klasa stawała się głośna strzeła palcami, raz. Dzieci automatycznie siadały wyprostowane z jakimś nienaturalnym uśmiechem na twarzy. Przez 3-4 minuty potrafiły się we mnie wpatrywać nieco zdumionym wzrokiem. W połowie lekcji strzelała palcami 2 razy.
W tym momencie dzieci pokładają ręce pod głowę i rozpoczyna drzemkę na swoich biureczkach. Jak dla mnie, to mistrzostwo świata.
środa, 15 kwietnia 2015
Sajgon otwiera pierwszą ulicę dla pieszych
Wczoraj
nieoficjalnie otwarto dla ruchu ulicę Nguyen
Hue w centrum Sajgonu. Biegnie ona od budynku ratusza w
kierunku rzeki Sajgon i stanowi ważną arterię komunikacyjną. Po trwającym
dłuższy czas remoncie oficjalne uroczystości otwarcia przewidziano na 30
kwietnia (Święto Zjednoczenia Wietnamu). Ciekawostką jest fakt, że jest ona
pierwszą ulicą w mieście, która docelowo będzie wyłączona z ruchu motorowego.
Początkowo tylko w weekendy, aby przyzwyczaić mieszkańców i zapewnić miejsce
pod planowane imprezy kulturalne. W niedalekiej przyszłości jednak ulica ma
stać się pierwszą typowo pieszą arterią w Sajgonie. Ciekawe jak przyjmie się
taki pomysł w mieście zawładniętym przez motorbajki i coraz większe ilości
samochodów.
Prace wykończeniowe przy fontannie
Ulica otoczona jest przez biurowce i hotele
Nowo nasadzone drzewa
A przy okazji, zupełnie świeże zdjęcie sprzed kilku dni pokazujące jeden z ekonomicznych sposobów na transport nieco mniejszych drzewek. Zastosowano wózek do palet i cegły aby dociążyć donicę
niedziela, 16 lutego 2014
McDonald's w Wietnamie !
Cztery dni temu (8.02) zostal otworzony pierwszy McDonald's w Wietnamie. Po ponad 40 latach od ukonczenia wojny, Amerykanski gigant sieci fast food otwiera swoj pierwszy lokal w Sajgonie. Restauracja polozona w Dystrykcie 1 zapewnia serwis przez cala dobe a ceny wachaja sie w okolicach 40.000-60.000 VND ($1.90-2.84). Czy siec "taniego" jedzenia wraz z wesolym klaunem na czele przetrwa obok takich gigantow w Wietnamie jak Lotteria (z Korei) czy Jollibee (z Filipin) ? Czas pokaze.
Ponizej pare zdjec z otwarcia ktore mozna odnalesc na oryginalnej stronie
http://diadiemanuong.com/home/f11/review-q-1-khai-truong-cua-hang-mcdonald%27s-dau-tien-tai-vn-55772/
czwartek, 10 października 2013
Wietnamska Zupka "chińska" obchodzi swoje 50-te urodziny.
Każdy z nas zapewne niejednokrotnie miał do czynienia ze "złotym kurczakiem" albo "kurczakiem curry" ale nie każdy zna historię sukcesu wietnamskich zupek instant zwanych potocznie "chińskimi". Zapraszam do artykułu na poniższej stronie.
http://biznes.trojmiasto.pl/Chinska-zupka-z-Wietnamu-Vifon-ma-juz-50-lat-n73228.html
http://biznes.trojmiasto.pl/Chinska-zupka-z-Wietnamu-Vifon-ma-juz-50-lat-n73228.html
poniedziałek, 2 września 2013
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

























































































































